Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Studentin,
Tak oto minął pierwszy dzień nowego roku akademickiego. Winnam być napchana nowymi pomysłami, energią na nadchodzące kolokwia i sesje, a zamiast tego jestem wypełniona gównem studenckim -.-
Nie podobają mi się te zajęcia. Nie lubię większości ludzi z mojej grupy, a laskę, z którą jeżdżę jednym autobusem na zajęcia najchętniej zamurowałabym w...
czytaj więcej
*chwytliwy tytuł notki*
Jak powszechnie wiadomo, gdy włożymy kawał słoniny do roztopionego tłuszczu po kilku minutach zostanie skwarek.
I właśnie analogicznie: jest tak gorąco, że zaraz zostanie ze mnie poskręcany skwarek .<
A tak to ogólnie - niedziela. Złamaliśmy z rodzicami kościelne zakazy, za co niewątpliwe rozstąpi się pod nami ziemi i poszliśmy do supermarketu...
czytaj więcej
Mój odwieczny wróg - waga -.-
Siedzi w tej szafie taka kwadratowo, posrebrzana...I ja widzę, jak ona łypie na mnie tymi swoimi diodami.
"No chodź, chodź, przepowiem ci przyszłość."-zawsze tak zaczyna swoje kuszenie. "Czy bliższy ci los tłustej bezy czy wieszaka."
No i co ja biedna mam zrobić? Jak każda baba jestem łasa na oglądanie spadku swej wagi, tak więc posłusznie ją...
czytaj więcej
Jak to było z tym złamanym penisem.
Jako że w sumie już dwa (co jest tu chyba liczbą zawrotną) komentarze tyczyły sie tego "mojego" złamanego penisa, to porzucam gadającą bułkę słodką i drukarkę (tak, ona też do mnie mówi, ale to raczej przypomina laleczkę Chucki -.-) i spieszę pisać xD
Tak więc dzień był zwyczajny. Wtorek. Bo we wtorki zawsze miałam anatomię. Tak więc po...
czytaj więcej
Kolejny, piękny dzień. I kolce opuncji.
Obudzenie się o godzinie 10 jest w pełni akceptowalne- ale w nie w momencie, kiedy siłą budzącą jest jakieś dziwne napierdalanie żelastwem dobiegające zza okna -.-
Nie zmienia to faktu, że należało sie podnieść do pozycji jako-takiej pionowej, znalezienie śniadania i przejmującej myśli, że trzeba wyjść z nory po mleko.
Ja mogę robić wszystko -...
czytaj więcej
Studiuję.
Może mój blog wyda się atrakcyjniejszy, jak powiem, że studiuję na medycznej i macałam złamanego penisa? : D
Chodź, ocenię ci bloga (sic!) WTF?!
Ciekawi mnie, skąd w ogóle zamysł oceniania czyiś myśli, wspomnień, tego, jak minął mu dzień. Jeżeli ocena nie dotyczy tego - to spoko, ale nie wyobrażam sobie, aby za poważny uważać tekst "twoje notki są do dupy, bo opisujesz, jak spędziłaś dzień!" - a mniej więcej z taką opinią spotkałam się na jednym z oceniających blogów.
To o czym ktoś ma...
czytaj więcej
Vanity.
Naturalnie jestem zbyt próżna, aby przyznać się do ciekawości kryteriów, jakim poddawane są blogi umieszczane w sekcji "polecane". Doprawdy - z wieloma propozycjami można by sie kłócić -.-
A ło niczym.
Jeszcze prawie 2,5 miesiąca wakacji, a ja czuję, że z dnia na dzień coraz bardziej obrastam w nudę i tłuszcz-.- Z owłosieniem sobie radzę, od czego w końcu maszynki : D
Miałam rano pomysł na fajną notkę, ale zapomniałam o czym miała być -.- Wiem, że w chwili obecnej chciałam napisać, że nawpieprzałam się arbuza, dwie garści chrupków, dwa...
czytaj więcej
Rozkminy.
Ta, czy ktoś zna niedrogiego psychiatrę, egzorcystę na licencji czy inne okadzacza pochwy? -.-
Napisałabym coś, ale mam niejasne przeczucie, że lepiej nie wychylać się dziś z czymkolwiek twórczym. Intuicja? Hm.