Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
znajomijoe.pl blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl darmowe forum val.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl forumforum.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
ego *Id. Ego. Superego. - blog4u.pl

Id. Ego. Superego.

:: ego ::

Studentin,

Tak oto minął pierwszy dzień nowego roku akademickiego. Winnam być napchana nowymi pomysłami, energią na nadchodzące kolokwia i sesje, a zamiast tego jestem wypełniona gównem studenckim -.-
Nie podobają mi się te zajęcia. Nie lubię większości ludzi z mojej grupy, a laskę, z którą jeżdżę jednym autobusem na zajęcia najchętniej zamurowałabym w domu, abyśmy się nigdy więcej nie musiały spotykać.
Zapewne będzie zjebanie, niefajnie, męcząco, bezsensownie i trudno. Pokażcie mi tego ciula, który wymyślił w ogóle coś takiego, jak imprezowe życie studenckie.
ego 1/10/2008 14:58:16 [komentarzy 2] Komentuj

*chwytliwy tytuł notki*

Jak powszechnie wiadomo, gdy włożymy kawał słoniny do roztopionego tłuszczu po kilku minutach zostanie skwarek.
I właśnie analogicznie: jest tak gorąco, że zaraz zostanie ze mnie poskręcany skwarek >.<

A tak to ogólnie - niedziela. Złamaliśmy z rodzicami kościelne zakazy, za co niewątpliwe rozstąpi się pod nami ziemi i poszliśmy do supermarketu na zakupy xD
Udało się naciągnąć na nową kieckę, z której sadło się nie wylewa i ładną bransoletkę na kostkę. A kto wie, może na targu w środę kupi się jeszcze jakąś kolorystycznie pasującą bluzkę i będę się mogła pokazać szerszemu światu bez obawy, że mnie dzieci obrzuca kamieniami, a starsi ludzie będą się żegnać na mój widok. Ewentualnie wywijać laskami, jeśli owo narzędzie mordu mieć będą.
No, i nie zapominajmy jeszcze o odpowiedniej ilości szpachli na twarz pod postacią fluidy od Kejt Moss xD
Tak więc o to żem sie prawie ubrała :)

O, i jeszcze polecam masło do ciała kokosowe z Ziaji - kuźwa tak zajebiście pachnie, że chyba zaraz zrobię nadziewane nim ciasteczka i zjem : D
ego 27/07/2008 16:49:20 [komentarzy 8] Komentuj

Mój odwieczny wróg - waga -.-

Siedzi w tej szafie taka kwadratowo, posrebrzana...I ja widzę, jak ona łypie na mnie tymi swoimi diodami.
"No chodź, chodź, przepowiem ci przyszłość."-zawsze tak zaczyna swoje kuszenie. "Czy bliższy ci los tłustej bezy czy wieszaka."
No i co ja biedna mam zrobić? Jak każda baba jestem łasa na oglądanie spadku swej wagi, tak więc posłusznie ją wyciągam.

I teraz, kuźwa, paradoks -.-
Wczoraj wieczorem ważyłam 87,5.
Dziś 85,5 kg.
Takie zajebiste właściwości odchudzające ma jeno lewatywa (tak, tak -w waszych ciałach jest ponad kilo gówna), ale ja nie czułam, aby w nosy ktoś mi majstrował przy odbycie o_O A co jak co - czuć, gdy ci w kiszki wpychają 2 litry wody.

Ta waga mnie przeraża.

ego 26/07/2008 10:26:38 [komentarzy 1] Komentuj

Jak to było z tym złamanym penisem.

Jako że w sumie już dwa (co jest tu chyba liczbą zawrotną) komentarze tyczyły sie tego "mojego" złamanego penisa, to porzucam gadającą bułkę słodką i drukarkę (tak, ona też do mnie mówi, ale to raczej przypomina laleczkę Chucki -.-) i spieszę pisać xD

Tak więc dzień był zwyczajny. Wtorek. Bo we wtorki zawsze miałam anatomię. Tak więc po cotygodniowym rytuale przywdziewania twarzowych, białych fartuchów (mój się przestał na cyckach dopinać bo kilkutygodniowej kuracji składającej się z zupek chińskich, co to przecież nie zawierają konserwantów -.-), wiązania na łepetynach chustek przed szklanymi gablotkami (ot, ściana płaczu) wpuścili nas struchlałych (bo przed anatomią to my zawsze byliśmy struchlali - plus jakieś inne stany emocjonalne duszy, których nie powstydziłby sie żaden, cierpiący wieszcz narodowy wzywający na barykady) do prosektorium. Dzisiaj w menu były męskie narządy płciowe et consortes. Tak więc po pojawieniu się naszego anatoma (ginekolog, bardzo zajebisty facet - taki, co to spokojnie by 0,7 obalił za gzymsem ze studentami xD) wysunął na poszukiwania penisa z przyległościami. Jako, że całe ciało było zajęte prze sępy z lekarskiego, tak poszedł był do innej sali w celu pożyczenia penisa od innej grupy.

-Cześć, macie tu może penisa? -zapytał nonszalancko instruktorkę innej grup.
-Tak, ale tylko złamanego.
-O, to moja grupa będzie niepocieszona. -bo w grupie miał same kobity xD

Tak więc przyniósł zubożały preparat, poopowiadał, pomacał, powywracał, pomachał...a potem sobie opowiadaliśmy kawały : D

Ale niech was ta sielanka nie zmyli -.- Anatomia to straszny przedmiot był, jakieś 70 ludzi z roku wypędził na cztery strony świata -.- Ale ile się naoglądałam, to ho-ho : D
ego 26/07/2008 10:13:33 [komentarzy 0] Komentuj

Kolejny, piękny dzień. I kolce opuncji.

Obudzenie się o godzinie 10 jest w pełni akceptowalne- ale w nie w momencie, kiedy siłą budzącą jest jakieś dziwne napierdalanie żelastwem dobiegające zza okna -.-
Nie zmienia to faktu, że należało sie podnieść do pozycji jako-takiej pionowej, znalezienie śniadania i przejmującej myśli, że trzeba wyjść z nory po mleko.
Ja mogę robić wszystko - mnie lubię tylko porannego wyłażenia do sklepu. No, ale już obmyślając plan umycia się, ubrania, zlezienia cieniów do powiek kolorystycznie dobranych do koszulki wpadłam na genialny plan zadzwonienia do matecz. Ha, kupiła mleko, moge więc ranek spędzić na kiszeniu dupy w pościeli : D

O, pójdę sobie przesadzić moją opuncję, co to ją wczorwaj nabyłam drogą kupna w Biedronce za 1,99. No ale cóż miałam zrobić? Stała tam pośród innych sukulentów i patrzyła na mnie tymi swoimi wielkimi oczyma: "Zabierz mnie stąd, zabierz, będziesz miała trzy życzenia, a ja pozbędę się tych idiotów w czerwonych fartuchach."
Że niby początku schizofrenii? Ale lekkie >.< A jakby co, to mam książkę o chorobach psychicznych w pielęgniarstwie : D
ego 25/07/2008 10:57:36 [komentarzy 2] Komentuj

Studiuję.

Może mój blog wyda się atrakcyjniejszy, jak powiem, że studiuję na medycznej i macałam złamanego penisa? : D
ego 24/07/2008 22:35:33 [komentarzy 1] Komentuj

Chodź, ocenię ci bloga (sic!) WTF?!

Ciekawi mnie, skąd w ogóle zamysł oceniania czyiś myśli, wspomnień, tego, jak minął mu dzień. Jeżeli ocena nie dotyczy tego - to spoko, ale nie wyobrażam sobie, aby za poważny uważać tekst "twoje notki są do dupy, bo opisujesz, jak spędziłaś dzień!" - a mniej więcej z taką opinią spotkałam się na jednym z oceniających blogów.
To o czym ktoś ma pisać? O metodach wynalezienia nieradioaktywnych prętów? Nowych metodach na usuwanie włosów z dupy? Dodawać kolejną metodę na idealne fellatio? Bez przesady...

Poza tym - aby blog był dobry...musi przestać być blogiem! To również ostatnio często spotykane zjawisko.
Jeżeli nie masz mini czata, zegarków, liczników, muzyczek, tabelki z pogodą, ciśnieniomierza, urządzenia do obciągania - twój blog jest po prostu denny. Musisz mieć na nim w chuj migających pasków, przycisków, avatarów, setki "dodanych do ulubionych", do których tak naprawdę nie zaglądasz (chyba, żeby tylko napisać komentarz "nowa notka u mnie") - to wtedy może coś osiągniesz.

Rzecz kolejna - ocena szablonu. Rozumiem, pomysł dobry, ale tylko i wyłącznie w momencie, gdy ktoś SAM wykonywał szablon, a nie skopiował HTML i błyszczy...Głupotą jest ocenianie szablonu - bo mnie podobają się kotki, tobie pieski i już mój blog będzie uważany za syfiasty.

Ludzie, litości...
ego 24/07/2008 22:00:25 [komentarzy 0] Komentuj

Vanity.

Naturalnie jestem zbyt próżna, aby przyznać się do ciekawości kryteriów, jakim poddawane są blogi umieszczane w sekcji "polecane". Doprawdy - z wieloma propozycjami można by sie kłócić -.-
ego 24/07/2008 19:31:45 [komentarzy 0] Komentuj

A ło niczym.

Jeszcze prawie 2,5 miesiąca wakacji, a ja czuję, że z dnia na dzień coraz bardziej obrastam w nudę i tłuszcz-.- Z owłosieniem sobie radzę, od czego w końcu maszynki : D
Miałam rano pomysł na fajną notkę, ale zapomniałam o czym miała być -.- Wiem, że w chwili obecnej chciałam napisać, że nawpieprzałam się arbuza, dwie garści chrupków, dwa michałki, jednego wafelka, kawałek ryby. Rano była zapiekanka; niczym Bridget Jones zacznę chyba liczyć kalorię, a co najlepsze - nie było tego dziś dużo (cicho, tak to sobie tłumaczę).
Może mnie później natchnie...Wiem, wiem - liczyliście na wyuzdane notki opowiadające o mym wyuzdanym życiu seksualnym, dzikich imprezach, Niagarach alkoholu i Mont Everestach prochów...ale dajcie mi szanse, o tym może w przyszłym tygodniu ;p
ego 24/07/2008 19:11:25 [komentarzy 0] Komentuj

Rozkminy.

Ta, czy ktoś zna niedrogiego psychiatrę, egzorcystę na licencji czy inne okadzacza pochwy? -.-

Napisałabym coś, ale mam niejasne przeczucie, że lepiej nie wychylać się dziś z czymkolwiek twórczym. Intuicja? Hm.
ego 22/07/2008 19:03:47 [komentarzy 0] Komentuj